Robotyzacja w Polsce wciąż na niskim poziomie

Artykuł ekspercki

P.S: Z roku na rok liczba wprowadzanych robotów produkcyjnych wzrasta, jednak Polska należy wciąż do najmniej zrobotyzowanych krajów w Europie. Co mógłby Pan powiedzieć o aktualnej sytuacji na polskim rynku jeśli chodzi o robotyzację?

R.P.: Robotyzacja na rynku polskim jest na dużo niższym poziomie niż w innych krajach europejskich, jak na przykład  w Czechach. Wejście Polski na wyższy poziom w tym zakresie będzie trudne do osiągnięcia jeszcze przez co najmniej 10 lat, co może skutkować znacznym spadkiem konkurencyjności na europejskim rynku. Obecnie w Polsce mamy zaledwie 19 zaawansowanych robotów na 10 tysięcy zatrudnionych osób, dla porównania np. w Czechach jest ich cztery razy więcej. „W 2006 r. roboty posiadało 419 przedsiębiorstw, a w 2013 r. już 888. W samym roku 2013 liczba firm korzystających z robotów przemysłowych wzrosła o 37 jednostek” – wynika z najnowszego raportu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

P.S.: Jakie są więc najczęstsze przyczyny niskiego poziomu robotyzacji w Polsce?

R.P.: Firmy, które nie wprowadziły robotyzacji do swojej produkcji, najczęściej wskazują profil swojej działalności, jako główny powód jej braku. Oznacza to, że w ich ocenie produkcja nie wymaga wsparcia ze strony robotów. Przedsiębiorcy w Polsce często też nie widzą potrzeby robotyzacji produkcji, ze względu na zadowalającą organizację i stopień zaawansowania technologicznego procesu produkcyjnego w zakładzie. Takie podejście w dłuższym okresie może spowodować spadek pozycji rynkowej firmy. W długoterminowej strategii takie rozwiązania unowocześnienia produkcji są koniecznością.

P.S.: Czyli firmy, które nie wprowadzą w swoim przedsiębiorstwie robotyzacji mogą pogorszyć swoją konkurencyjność na rynku nie tylko polskim, ale i europejskim? Dlaczego więc polskie przedsiębiorstwa obawiają się wprowadzenia robotów przemysłowych?

R.P.: Wielu przedsiębiorców wychodzi z założenia, że jeśli produkcja w ich firmie jest na małą skalę bądź jest to produkcja oparta na pracy fizycznej nie muszą wprowadzać robotyzacji do swojego przedsiębiorstwa. Nic bardziej mylnego. Roboty nie tylko gwarantują wzrost produktywności, ale przede wszystkim dokładność i powtarzalność produktu. Im szybciej zrozumiemy, że nowoczesne roboty muszą być w firmach, tym więcej miejsc pracy uda się ochronić. W przeciwnym wypadku produkcja zostanie przeniesiona w inne miejsca, na czym ucierpi polski przemysł.

P.S. Czy jednak wprowadzenie robotyzacji nie wiąże się z dużymi kosztami?

R.P.: Właśnie z takimi finansowymi obawami najczęściej zmagają się polscy przedsiębiorcy – do robotyzacji zniechęca ich duży koszt, a także niepewność czy przyniesie im ona dodatkowe korzyści ekonomiczne. Według najnowszych prognoz ceny takich maszyn mają spaść nawet o 20 %, podczas gdy roczna wydajność będzie rosła o 5 %. Inwestycja w robotyzację zwraca się już nawet w ciągu 2 lat. Na przykładzie innych firm, które zainwestowały w zrobotyzowane linie produkcyjne, widać wyraźny wzrost produktywności, redukcję kosztów, czy ogólną poprawę konkurencyjności na rynku.

P.S.: Fakty, które Pan podał są przekonujące. Ale w jaki sposób można bardziej skłonić takiego przedsiębiorcę do inwestycji w robotyzację? Czy jest więcej korzyści wynikających z wprowadzenia takich unowocześnień do produkcji?

R.P.: Oczywiście. Firmy, które decydują się na unowocześnienie produkcji, kierują się nie tylko przesłankami ekonomicznymi, ale również bezpieczeństwem pracy. Wiadomo, że każdy przedsiębiorca chce zyskać jak najwięcej, jednak nie kosztem zdrowia lub życia swoich pracowników. Wdrożenie robotyzacji zwiększa możliwości produkcyjne każdego zakładu, oraz niejednokrotnie rozwiązuje problem pracy człowieka w warunkach niekorzystnych. Roboty często znajdują zastosowanie w procesach , w których występuje ryzyko utraty zdrowia przez pracownika.

P.S.: Moce przerobowe zwiększają się, jednak wielu ludzi może stracić pracę. Czy wprowadzenie takich rozwiązań wiąże się z masowymi zwolnieniami?  

R.P.: Mówiąc o zastąpieniu ludzkiej pracy przez roboty, nie mam na myśli całkowitej redukcji etatów. Niektóre zadania wykonywane przez ludzi mogą zostać przejęte przez roboty, co powinno skutkować wzrostem wydajności. Naturalnie nie pozbywamy się zasobów ludzkich, tylko restrukturyzujemy schemat organizacyjny przedsiębiorstwa. Udział człowieka w procesie produkcji ma wspierać technologię. Wymaga to podnoszenia kompetencji technicznych tychże pracowników, czego efektem jest wzrost ich wartości na rynku pracy. Wdrożenie robotów powoduje, że zwiększa się wydajność produkcji, a co za tym idzie koszty zrobotyzowanych stanowisk zwracają się. Takie działania przynoszą korzyści ekonomiczne, a tym samym poprawiają pozycję rynkową firmy.

P.S. Czy zakład posiadający roboty ma wysoką produktywność, a jednocześnie produkty wytwarzane przez roboty są dobrej jakości?

R.P.: W firmie Prima Power dzięki wprowadzeniu automatyzacji naszych maszyn zapewniliśmy większą produktywność i dokładność wytwarzania detali. Dzięki zastosowaniu automatycznej linii produkcyjnej (FMS) w znacząco krótszym czasie otrzymujemy gotowy wycięty i zagięty detal z wyeliminowaniem procesów pośrednich, takich jak ręczny załadunek czy rozładunek materiału.

W zakładach, w których roboty dostosowane są do konkretnych zadań, czas wykonania pojedynczej operacji ulega znacznemu skróceniu w porównaniu do wykonania jej w sposób manualny. W ten sposób eliminujemy przestoje w produkcji i zapewniamy jej wzrost. W naszym portfolio posiadamy wycinarkę laserową, która jest wyposażona w najbardziej zaawansowaną automatykę. Maszyna posiada automatyczny system załadunku blachy, robota odbierającego detale z obszaru roboczego oraz sortującego je na paletach. Urządzenie może zostać zintegrowane z magazynem blachy i detali NightTrain, co w połączeniu z funkcją NightCut, kontrolującą jakość procesu cięcia, pozwala na pracę 24/7.

P.S. W jakich branżach wprowadzenie robotyzacji jest koniecznie?

R.P.: Ze względu na to, że na rynku polskim istnieje wiele producentów części dla międzynarodowych koncernów z branży motoryzacyjnej, z którymi współpraca warunkowana jest z poddostawcami na zasadzie posiadania odpowiedniej technlogii, która zagwarantuje wysoką jakość i powtarzalność, ale przede wszystkim krótki czas przestojów w produkcji i co za tym idzie realizacji zleceń, to właśnie w tym sektorze wprowadzenie robotyzacji jest najbardziej potrzebne. Pozostałe sektory cieszą się już mniejszą popularnością, choć można dostrzec zauważalny wzrost zainteresowania tą dziedziną np. w produkcji wyrobów elektronicznych czy optycznych, produkcji gotowych wyrobów metalowych, czy wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych. Tak jak wspominałem wcześniej, przedsiębiorstwa właśnie z tych sektorów, jeśli nie zdecydują się na unowocześnienie swoich procesów produkcyjnych będą skazane na spadem sprzedaży i jednocześnie utratą udziału w rynku.

P.S. Co może pomóc przedsiębiorcom wprowadzić robotyzację do swojej firmy?

R.P.: Jak najbardziej. Polskie przedsiębiorstwa dążą do wprowadzania automatyzacji i robotyzacji w swoim przedsiębiorstwie – pomagają im w tym ścisłe relacje ze środowiskiem akademickim, z którymi podejmują szereg badań mających na celu zwiększenie poziomu innowacji w przedsiębiorstwie. Sprzyjające w podejmowaniu takiej decyzji jest również szerokie i łatwe możliwości zdobycia dofinansowania.

Przedsiębiorstwa podejmując decyzję o wprowadzeniu robotyzacji, kierują się między innymi poprawą jakości swoich wyrobów. Dotyczy to zakładów, w których funkcjonuje system zmianowy, kosztowny z ekonomicznego punktu widzenia. Ograniczenie ilości pracowników pracujących w systemie zmianowym, poprzez wdrożenie automatyzacji produkcji, skutkuje wzrostem wydajności, powtarzalności i jakości produktów. Niejednokrotnie pracodawcy nie mają możliwości wprowadzenia zmianowego systemu pracy z powodu ograniczonych zasobów ludzkich. Z tego powodu nie wykorzystują w pełni  swoich aktywów, a co za tym idzie jednostkowy koszt wytworzenia produktu wzrasta. Właśnie w takich przypadkach automatyzacja i robotyzacja produkcji znajduje świetne uzasadnienie.